kosz dziobowy

RETE!

Temat: sp, eng -> pl, żaglówka
On Tue, 02 Apr 2002 22:47:43 +0200, Katarzyna Brzezinska <ka@ruczaj.pl
wrote:


jedyna nadzieja w Was - jak po polsku nazwać te częsci żaglówki:
candelero - ang. 'stanchion'


sztyca


pulpito - ang. 'pulpit' ?


kosz dziobowy

Pozdrawiam,

Evva


Źródło: topranking.pl/1527/sp,eng,pl,zaglowka.php


Temat: Sprzęt ŻEGLARSKI - Sprzedam/Kupię
Bezplatna Giełda Sprzętu Żeglarskiego:
www.e-Mazury.com.pl

Nowe oferty:

Sprzedam:
- Sprzedam TANGO 720 FAMILY z pelnym wyposarzeniem
- Sprzedam Tango 730 New 1999r. zabudowa dębowa, zadbany, silnik.
- jacht jest wyposażony w kpl żagli w tym 2 foki (marszowy , sztormowy) ,
pagaje , koło ratunkowe , pantograf , kompletne olinowanie , relingi , kosz
dziobowy i rufowy , materace , kuchenka gazowa...
- Sprzedam łódź motorową MARIUSZ z silnikiem EVINRUDE
- Spinaker, pełno wiatrowy symetryczny, używany jeden sezon, jak nowy.
- Rambler do remontu. Kadłub olaminowany, bul kil, nie mam do niego masztu,
- Sportina 595 do pływania od zaraz kompletna stan d.dobry, roler foka ...
- i wiele innych...

Kupię:
- Zdecydowanie tanio kupię żagiel do fina.
- Kupię jacht Bez-4 lub Foka-2 w rozsądnej cenie (może być do remontu).
- Potrzebna - stabilna, mała ( na 4 osoby ), tania łódź wiosłowa do
wyciągania na plażę.
- Kupię sportine 595 lub tango 730 sport
- i wiele innych...


Źródło: topranking.pl/1782/sprzet,zeglarski,sprzedam,kupie.php


Temat: wspomnienia...
Taki czajnik z dzióbkiem teżmieliśmy - na trzecim roku studiów zrobiliśmy
parodniowy wypad na Mazury. Był początek maja, zimno a morsy od Bełbota w
wyposażeniu ogrzewania nie mają. W tym czajniku wieczorami robiliśmy grzańca na
ognisku. Z tego rejsu pamiętam taką scenę - Venus idzie fordewindem pod most.
Na dziobie chłopak rozkręca ściągacz na sztagu a widać, że gdyby most był o 30
cm wyżej, obyło by się bez kładzenia masztu. Ale kłaść maszt z żaglami i w
fordewindzie? W kulminacyjnym momencie chłopak jedną ręką złapał się kosza
dziobowego, drugą trzymał końcówkę sztagu i przechylił się wdzięcznie w stronę
rufy. Za mostem pociągnął za sztag i dalej płyneli fordewindem. Miał chłopak
parę w łapach. Z opowieści ojca znam natomiast historię manewru trzebieskiego -
w Trzebieży facet zdawał egzamin na sternika morskiego. Idzie na betonowe
nabrzeże pełnym kursem, wszyscy obserwują go z zapartym tchem, bo może zrobi
sie jakiś cud. 20 metrów przed tym betonem pada komenda "cała wstecz". Jacht
nie przeżył, nabrzeże stoi do dziś. Miał facet ułańską fantazję.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10024,7237231,7237231,wspomnienia_.html


Temat: Jak kupić jacht za granicą?
ortodox napisał:


> Gdybyś mógł opisać dokładnie stan Twojej łodzi i ewentualnie zakres robót
> (napraw), które musiałeś zrobić po kupnie.

Maciek chyba musi tylko poprawić mocowanie kosza dziobowego.

> Chętnie popatrzyłbym na absolutnie
> wszystkie zdjęcia, które masz i dotyczą Beckera, bo te 3 w linku tylko budzą
> dalszą ciekawość. Jacht wygląda na zadbany! Nie wiem jak to technicznie zrobić,

A masz:-))))
galeria.makiela.pl/album52/DSC_4883?full=1
galeria.makiela.pl/album52/DSC_5053?full=1
galeria.makiela.pl/album52/DSC_5054?full=1
galeria.makiela.pl/album52/DSC_5055?full=1
>
> gdzie je wystawić do obejrzenia ostatecznie - może mailem.
> Chętnie tez poczytam jak się pływa taką łódką, bo jak sądzę pływasz już na niej
>
> i masz porównanie z innymi, jachtami. Jak widzisz, interesuje mnie absolutnie
> wszystko i wcale nie musi to być natychmiast. Mogę spokojnie poczekać, aż
> będziesz miał stosowny czas i nastrój.
> pozdrawiam



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10024,47625315,47625315,Jak_kupic_jacht_za_granica_.html


Temat: Jak kupić jacht za granicą?
Do poprawienia jest kosz dziobowy i cieknie mi trochę dłąwica wału, pozatym
łódka jest sprawna. Są oczywiscie drobne rzeczy do robienia typu zawiasik w
drzwiach luźny, czy niepaląca sie lampa w kibelku, No ale to normalne
eksploatacyjne sprawy. NA łódke wsiadłem w Vastra Frolundzie koło Goeteborga,
dopłynąłem do Górek przez Skagen,Osterby,Glommen,Molle, Helsingor, Hammerhavn,
Gudjem, Łebę i jastarnie. Od czerwca łódka zrobiłą jeszcze Kalmarsund i
Bornholm, no i coweekendowe pływania po Zatoce. Nie zauwazono żadnych awarii.
W wyposazeniu było koło typu podkowa, GPS Garmin 76, UKF,kuchnia, ogrzewanie.
Na pytanie o wyposazenie ratunkowe szewd powiedział"no przecież jest UKF":))
jakie to inne od naszych EPIRBów, tratw ratunkowych, stosu rakiet,kapoków itp.

JAcht jest oczywiscie pod szwedzką banderą

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10024,47625315,47625315,Jak_kupic_jacht_za_granica_.html


Temat: Jak kupić jacht za granicą?
Nie bardzo Cie rozumiem. Myślisz, ze nazwa jachtu musi w 100% odpowiadac
faktycznej długosci? Bo mi taki pomysł wydaje sie idiotyczny.
27 x 30,48 = 822,48 Becker ma 812. to chyba nie jest wielka róznica:)
A w sumie daodaj se kosz dziobowy i rufowy i masz grubo powyzej 27stóp:))

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10024,47625315,47625315,Jak_kupic_jacht_za_granica_.html


Temat: Jak kupić jacht za granicą?
new_jerry napisał:

> Nic przed nikim nie ukrywalem, kazdego zapraszam do swojej witryny, a
> zwlaszcza tych ktorzy chcieliby cos dodac. Watpie czy warto rozwijac strone o
> kupowaniu jachtow w Szwecji bowiem z nadmiaru informacji moze wyniknac wiecej
> zamieszania niz praktycznych korzysci.
.........................................
Tej stronie daleko do nadmiaru informacji, więc raczej nie grozi zamieszanie.
u potencjalntch armatorów szwedzkich łódek. Jak będę miał jakieś własne
doświadczenia na ten temat, to chętnie się nimi podzielę, na tej stronie także.
...........................................

> Moge pomoc zrobic krotki slownik ale wolabym zaczac od inicjaty czytelnikow.
> Niby dlaczego w "czynie spolecznym" mam wykonac cala robote? Gdyby ktos spisal
> niezrozumiale slowa (i poslal na prywatny adres*) moglibysmy wspolnie ukladac
> slownik. Dotychczas polsko-szwedzki slownik terminow zeglarskich nie byl
> potrzebny lecz pewnie zaszkodzi gdy powstanie.
....................................................
W żaden sposób nie chcę się wymigiwać od pracy społecznej, ale jak mam Tobie
pomóc i zaproponować do przetłumaczenia szwedzkie słowa związane z wyposażeniem
jachtów, a zamieszczane szwedzkich ogłoszeniach, skoro nie znam szwedzkiego.
Czytając szwedzki anons, rozumiem ( domyślam się) w najlepszym razie zaledwie
co dziesiąte słowo i to nie zawsze.
Sądzę jednak, że nie powinno być problemu z wyborem słów do takiego słowniczka.
Chodzi o najczęściej powtarzające się zwroty w anonsach a niezbędne do opisania
wyposażenia i stanu jachtu. Na poczatek wystarczą takie jak:
żagle, fok , genua, grot, roler foka, sztywny sztag, wanty, komplet,
ogrzewanie, laminat, ster, rumpel, toaleta morska, toaleta chemiczna , zbiornik
na wodę, zbiornik na paliwo, kabestany, balast, szoty, bloczki, liny, lodówka,
pokład, kokpit, burta, okna, szprycbuda, koja, tapicerka, materace,
wyposażenie, namiot, kompas, kadłub, dziób, rufa, kotwica, sztormrelingi,
knagi, kapoki, kuchenka, butla , pompa, mapy, maszt, bom, fał, kosz dziobowy,
kosz rufowy, nieszczelny, przeciek, uszkodzony, dobry, po remoncie, wymieniony,
wymaga remontu, za dodatkową opłatą, instalacja elektryczna ,
oświetlenie zewnętrzne, oświetlenie wewnętrzne ... no i może jeszcze parę
zwrotów, które mi akurat nie przyszły do głowy w tej chwili.
Oczywiście jak będę czesto spotykał jakieś inne słowa (nie wymiwnione w
słowniczku), to chętnie podeślę je Tobie mailem w celu uzupełnienia.
pozdrawiam



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10024,47625315,47625315,Jak_kupic_jacht_za_granica_.html


Temat: Córcia, synuś na pokładzie - 'czy im się spodoba?'
No to ja wlasnie jestem przykladem takiego dziecka :))
Pierwsza zaglowke ojciec kupil jak mialam 11 lat i zaczelo sie:(
To byl rok 80-ty. Kazdy swiatek, piatek i caly miesiac wakacji (czasem dluzej)
na lajbie.
Ojciec w mlodosci byl instruktorem zeglarstwa, w dodatku pasjonat jak malo kto,
wiec na rzeczy sie znal. Lodka wypieszczona do granic mozliwosci, nie
przypominala oryginalu, czesto robili jej zdjecia, podziwiali.
Wszystko byloby fajnie, gdyby nie to, ze zeglarstwo kojarzylo mi sie wtedy
z ... "wiezieniem".
Czas odwilzy, polowa lat 80-tych, wszyscy wokol wyjezdzaja na wakacje za
granice, my jak co roku na lajbe...
Moja pierwsza milosc, paczka pod namiot, mnie nie wolno, ja na lajbe...
Ojciec perfekcjonista, w dodatku wymagajacy, lubil pokazac co potrafi.
Strofowal, nauczal, a jak jeszcze mial publike na kei, to dopiero zaczynalo sie
przedstawienie! Zle zbuchtowana linka albo nie daj Boze nieprawidlowo wybrany
zagiel urastaly do rangi zyciowego problemu. Nie mowiac o przybijaniu. Wszystko
musialo byc perfekt, nie bylo miejsca na bledy! Do dzis mam slad na dloni, bo w
sluzie, kiedy poziom wody gwaltownie zmienil sie i zarzucilo lodka, wlozylam
reke miedzy pal a kosz dziobowy, zeby chronic ukochana lajbe tatusia. Mialam
szczescie, ze nie zmiazdzylo mi wtedy reki...
Ojciec lubi samotnosc, na noc wynajdywal "dziurki" na jedna lodke, w promieniu
100m zywej duszy, a ja typ towarzyski... Jaka ja czulam sie wowczas
nieszczesliwa. To byly inne czasy, czasem mozna bylo zeglowac caly dzien i
spotkac 3-4 zaglowki na horyzoncie, szczegolnie z dala od glownego szlaku. Moze
dzis by mi to odpowiadalo, ale wtedy nastoletnie serce rwalo sie do ludzi!
Przymus zeglarstwa skonczyl sie jak mialam 20lat. Od tej pory moja noga nie
postala na lajbie... czyli juz prawie 15 lat.
Dzis mieszkam daleko od rodziny, widzimy sie bardzo rzadko. Jak co roku latem
Rodzice wyruszaja w rejs na Mazury, chce do nich dojechac, zobaczyc jak
zmienily sie stare dobre katy, spedzic wspolnie czas, ale... oni beda spac na
lajbie, a ja z synkiem na ladzie :))

Zeglarstwo to piekny sport, lecz mnie zamiast zachecic, skutecznie do niego
zniechecono, chociaz byly tez i fajne chwile, nie powiem. Mam duzo wspomnien,
fakt, ale do zagli nie ciagnie mnie juz wcale, a moglo byc inaczej.
Dlatego uczcie swoje pociechy sztuki zeglarskiej, ale z rozumem, drodzy
rodzice:)

pozdrawiam :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10024,5905512,5905512,Corcia_synus_na_pokladzie_czy_im_sie_spodoba_.html




 

Powered by WordPress dla [RETE!]. Design by Free WordPress Themes.